Serce jedności Swamiego Wiwekanandy
Swami Wiwekananda, uczeń Sri Ramakriszny Paramahansy, patrzył na cały świat jak na ukochaną ojczyznę, a na ludzi jak na swoich własnych braci i siostry. Cokolwiek by się nie działo, służenie im było jego religią. „Lepiej się zużyć niż zardzewieć” – ta idea przyświecała jego życiu. Jego życie było niewyobrażalnym poświęceniem. Po tym jak wygłosił przemówienie w Parlamencie Religii w Chicago w 1893 roku, Swami stał się z dnia na dzień sławny i zyskał wielu przyjaciół i wielbicieli. Pewnego dnia grupa tych wielbicieli przyszła do niego, aby zadać mu pytania dotyczące Wedanty, filozofii i duchowości Indii. Jego odpowiedzi bardzo ich poruszyły. Kiedy odchodzili była już północ.
Nagle Wiwekananda pomyślał o Indiach, a szczególnie o swoim rodzinnym Bengalu. Powiedział do siebie: „Teraz idę spać. Ale są tysiące ludzi, którzy nie mają łóżek, którzy z biedy będą leżeć na ulicach tej nocy. Tutaj mam przytulne i wygodne łóżko. Ale kiedyś byłem sannyasinem, wędrującym mnichem. Chodziłem po ulicach bez jedzenia, bez niczego. Nawet teraz jestem sannyasinem.
Bóg błogosławi mnie bogactwami, a hojni przyjaciele przyjmują mnie w swoich domach. Dali mi ten apartament. Naprawdę, to jest prawdziwy luksus. A tylu moich braci i sióstr żyje na ulicach Bengalu. Moje serce krwawi. Nie wypełniłem jeszcze mojego zadania. Muszę im pomóc, muszę obudzić ich świadomość. Jest tyle do zrobienia, tyle do zrobienia! Co ja tu robię? Muszę teraz odpocząć, ale nie będę spał na łóżku. Będę spał na podłodze”.
Zdjął swój turban, rozłożył na podłodze i przespał na nim całą noc. Następnego ranka, kiedy jego przyjaciel, właściciel apartamentu, przyszedł zaprosić go na śniadanie, zobaczył tego świętego z Indii, tego wielkiego bohatera, leżącego na podłodze. Powiedział: „ Co się stało?”
Wiwekananda odpowiedział: „Tysiące, tysiące moich braci i sióstr spędziło tę noc na ulicy, jak więc mogłem spać w tym wygodnym łóżku? Nie mogę, nie mogę, dopóki czegoś dla nich nie zrobię. To mój obowiązek służyć Bogu w ludziach biednych i potrzebujących. Życie luksusu nie jest dla mnie. Życie oddanej służby jest dla mnie. Służba jest moim celem, jest moją doskonałością w życiu”.
Sri Chinmoy
22 Jan 2009 22:44 | Kategorie: Sri Chinmoy