Nagroda za uczciwość
Pewnego razu w małej wiosce zaczęło brakować wody, ponieważ przez wiele tygodni nie padał deszcz. Brak wody zaczął dokuczać mieszkańcom. Dowiedział się o tym król i nakazał swojemu ministrowi, aby wykopał zbiornik wodny. Wtedy minister nakazał swojemu asystentowi, aby wykopał zbiornik. Asystent nakazał swemu asystentowi wykopanie zbiornika, a ten asystent nakazał wykonanie zadania swojemu asystentowi. W końcu zadanie zlecono jednemu z wiejskich robotników i wykopał on staw, w którym było dużo wody.
Wewnętrznie król był bardzo zadowolony, ale powiedział: „To bardzo zła robota. Ten staw nie jest dobry.” Okazał wielkie niezadowolenie. Powiedział: „Pewnego dnia w tym stawie zabraknie wody.” Król znalazł wiele błędów.
Król rozzłościł się na swego ministra. Powiedział: „Co się stało? Zleciłem ci pracę, ale nie wykonałeś jej satysfakcjonująco.”
Asystent ministra wskazał na swego asystenta i powiedział: „Poprosiłem go, by to zrobił, bo jestem bardzo zajęty. Mam tyle pracy.”
I w ten sposób zrzucanie winy na kolejnych podwładnych trwało i trwało. W końcu królowi udało się dowiedzieć kto rzeczywiście wykopał zbiornik wodny. Biedny robotnik przyszedł do króla trzęsąc się. Król zawołał: „To ty wykopałeś staw?”
Biedak odpowiedział: „Tak. Kazano mi to zrobić i otrzymałem dokładne instrukcje. Wykopałem staw i mój szef był zadowolony.”
Król odpowiedział: „Ale je nie jestem zadowolony. Jestem królem. Czy twój szef jest czy nie jest zadowolony jest nieistotne. To mnie musisz zadowolić.”
Robotnik odpowiedział: „Wasza Wysokość, jeśli nie jesteś w pełni zadowolony z mojej pracy to ukaż mnie w taki sposób, w jaki tylko zechcesz.”
Wtedy król zaczął się śmiać. Wyjął torbę zawierającą tysiąc rupii i dał ją mężczyźnie. Mężczyzna był oszołomiony. Powiedział: „Byłeś na mnie wściekły. Teraz dajesz mi pieniądze. Nic nie rozumiem.”
Król odpowiedział: „Nie, jestem bardzo, bardzo zadowolony z ciebie. Ale chciałem się dowiedzieć kto rzeczywiście wykopał staw. Dlatego, że zauważyłem błędy i byłem niezadowolony, wszyscy zadeklarowali, że nie są odpowiedzialni. Każdy zrzucił odpowiedzialność na kogoś innego. Biedny człowieku, ty byłeś ostatni w tym łańcuchu, więc myśleli, że zostaniesz ukarany. Wręcz przeciwnie, jestem tak usatysfakcjonowany, że daję ci tysiąc rupii.”
Następnie król ukarał wszystkich pracowników grzywną w wysokości tysiąca rupii, począwszy od swego ministra, a skończywszy na pracodawcy biednego robotnika, za to że byli zbyt zajęci i przekazali pracę do wykonania komuś innemu. Wszyscy musieli zapłacić grzywnę. Kiedy król zebrał pieniądze, oddał całą sumę biednemu robotnikowi.
Król powiedział do mężczyzny: „Gdybym mówił, że jestem zadowolony ze stawu, mój minister natychmiast powiedziałby, że to on go wykopał. Całe uznanie byłoby dla niego. Ale mój minister jest takim niegodziwcem. Kazał komuś innemu wykonać pracę, a ten ktoś komuś innemu itd. Chciałem wiedzieć kto wykopał staw, żebym mógł tego kogoś wynagrodzić. Jestem taki szczęśliwy, że mam takiego wspaniałego pracownika jak ty.”
Sri Chinmoy
30 Jan 2009 21:49 | Kategorie: Sri Chinmoy