Lekcja głodnego psa
Dawno temu byli sobie dwaj sąsiadujący ze sobą królowie. Byli przyjaciółmi, a równocześnie rywalami. Pewnego dnia jeden z nich przybył z wizytą do drugiego. Król gospodarz był potężniejszy i ważniejszy niż jego gość. Jego armia była większa i w rezultacie był on znacznie bogatszy. Nie był źle nastawiony do swojego gościa, ale gdzieś w głębi jego umysłu tliła się obawa, że pewnego dnia król z sąsiedniego królestwa prześcignie go w bogactwie. Biedniejszy król natomiast uważał siebie za beznadziejny przypadek. Wydawało mu się, że nigdy nie będzie w stanie dosięgnąć splendoru pałacu przyjaciela i siły jego armii. Zazdrościł swojemu przyjacielowi, ale wiedział, że nigdy mu nie dorówna ani go nie pokona.
Król, który był gospodarzem, podjął swego przyjaciela z wielką kurtuazją, a potem obaj usiedli, żeby porozmawiać. Gość powiedział: – Jesteś moim prawdziwym przyjacielem. Podjąłeś mnie bardzo gościnnie w swoim pałacu. Czy mogę ci teraz zadać poważne pytanie?
Król gospodarz odpowiedział: – Żadnego twojego pytania, bez względu na to, czy będzie poważne, czy nie, nie pozostawię bez odpowiedzi. Jesteśmy przyjaciółmi i jest rzeczą naturalną, żebyśmy pomagali jeden drugiemu.
- Powiedz mi – rzekł gość – jak zdobyłeś taką wielką armię? Masz tak dużo żołnierzy, tak dużo słoni i tyle uzbrojenia. Jak stałeś się tak potężny?
- Nie wiesz? – odezwał się gospodarz. – Powiedz mi, czy widziałeś kiedyś głodnego psa idącego za swoim panem?
- Nie widziałem, ale łatwo mogę to sobie wyobrazić – odpowiedział gość.
Bogaty król ciągnął dalej: – Sekret polega na tym, że jeśli twój pies pozostanie głodny, zawsze będzie się ciebie trzymał. Jeśli moja armia pozostaje głodna, też się mnie trzyma. Nie daję im odpowiedniej zapłaty, odpowiedniego wyżywienia i odpowiedniego umundurowania, a oni pozostają przy mnie. Czują, że w końcu kiedyś dostaną wysoką zapłatę, dobre wyżywienie czy jakiś rodzaj korzyści. Chcą być promowani. To jest moja sztuczka!
Biedniejszy król słuchał bardzo uważnie i w ogóle nie komentował. Spędził noc w pałacu przyjaciela i następnego dnia wrócił do domu. W drodze powrotnej do swojego królestwa zobaczył ni mniej, ni więcej tylko psa postępującego za swoim panem! Król zeskoczył z konia i zaczął iść za psem i jego panem. Po pewnym czasie poczuł, że jest mu żal psa i dał mu duży kawałek chleba.
O Boże, gdy tylko pies zjadł ten chleb, ruszył za królem, a nie za prawowitym właścicielem! Król dal mu jeszcze kilka kawałków chleba i pies podążał za nim przez całą drogę powrotną aż do pałacu. Król natychmiast zrozumiał sens tego wydarzenia.
Następnego dnia rozkazał swoim szpiegom udać się do armii przyjaciela i wypłacić od siebie każdemu żołnierzowi dużą sumę pieniędzy. W rezultacie żołnierze zdecydowali przyłączyć się do armii hojnego króla. W ciągu kilku miesięcy jego armia stała się tak silna, że była w stanie zaatakować sąsiedniego króla i odnieść nad nim zwycięstwo.
Kiedy bogaty król zobaczył atakującą armię, powiedział do swojego przeciwnika: – To moi żołnierze! Jak niewdzięczni są! Zdradzili mnie i walczą po twojej stronie. Jak to się stało, że wystąpili przeciwko mnie?
I zaczął przeklinać tego niby biedniejszego króla: – Jesteś złym człowiekiem! Kilka miesięcy temu zaprosiłem cię w imię przyjaźni, a ty zabierasz mi moich żołnierzy. Jak mogłeś zrobić coś takiego?
- To ty mnie tego nauczyłeś – padła odpowiedź.
- Ja ciebie nauczyłem?
- Tak. Opowiedziałeś mi historię o głodnym psie. Powiedziałeś mi, że jeśli pies pozostaje głodny, chodzi za tobą, bo ma nadzieję, że dostanie coś do jedzenia. Gdy wracałem z twojego pałacu do domu, zobaczyłem na drodze psa podążającego za swoim panem i postanowiłem sprawdzić twoją teorię. Dałem psu kawałek chleba, a wtedy zaczął iść za mną. Postępując tak samo wobec swojej armii, nie wypłacałeś jej wynagrodzenia. Ja dałem im pieniądze, a oni stali się lojalni wobec mnie. Nauczyłem się tej lekcji od ciebie, nie masz więc mnie za co winić!
*
Nie wolno nam torturować żadnego żywego stworzenia, bez względu na to, czy jest to mały piesek, czy istota ludzka. Jeżeli tak będziemy robić, spotkamy się z konsekwencjami, gdyż spryt i nieuprzejmość nie mogą się równać ze światłem mądrości i siłą sprawiedliwości.
Sri Chinmoy
25 Feb 2009 9:47 | Kategorie: Sri Chinmoy