Król i stary mędrzec

Był sobie król, który był stale na wojnie. Pewnego dnia został ciężko ranny w bitwie. W pobliżu pojawił się stary mędrzec, dotknął go i król został uleczony. Król chciał wręczyć mędrcowi nagrodę za ocalenie go, ale mędrzec niczego nie chciał przyjąć.

Król powiedział: „Nie chcę pozostać twoim dłużnikiem.”

Mędrzec odpowiedział: „W przyszłości o coś poproszę. Teraz nic mi nie trzeba. Ale kiedyś do ciebie przyjdę.”

Minęły miesiące. Mędrzec modlił się do Boga o pokój i światło, kiedy pojawiło się w jego umyśle pragnienie. Od kilku miesięcy jego krowa nie dawała mleka. „ Jest stara”, pomyślał, “poproszę króla o nową krowę.”

Poszedł zobaczyć się z królem i znalazł go w świątyni. Król modlił się o więcej bogactwa i więcej sławy.

Mędrzec pomyślał: “Nie poproszę go o krowę. Jest żebrakiem, tak jak ja.” I odwrócił się, żeby odejść.

Król zatrzymał go i powiedział: „Mędrcze, ocaliłeś mi życie. Powiedz, proszę, czego chcesz. Dam ci każdą rzecz o jaką poprosisz.”

Mędrzec powiedział: „Modlę się do Boga i medytuję. On jest wszystkim, czego potrzebuję. Nie chcę brać niczego od kogoś kto sam jest w potrzebie. Powiedziałeś mi, że przyrzekłeś sobie, że nie będziesz nigdy niczyim dłużnikiem. Ja również złożyłem przysięgę. Przysiągłem, że jeżeli ktoś jest w potrzebie, to niczego od niego nie wezmę. Dlatego niczego od ciebie nie przyjmę. Modlisz się do Boga o rzeczy materialne. Błagasz Go, by dał ci sławę i pieniądze. Jak więc mogę o cokolwiek ciebie prosić? Bóg pokazał mi, że każdy jest żebrakiem. Więc jeśli czegoś potrzebuję, dostanę to od Niego Samego.”

Sri Chinmoy

20 Jan 2009 20:14 | Kategorie: Sri Chinmoy

Zostaw komentarz